Dziś drugi wpis z serii wyprawkowych (pierwszy z wózkiem, koszem Mojżesza i plecakiem znajdziesz TU). Tym razem pokażę drogie przewijaki, organizery, fotele i lampy oraz ich tańsze zamienniki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 lutego 2016
czwartek, 21 stycznia 2016
Wyprawka - marzenia vs rzeczywistość (cz. I)
Zawsze ktoś musi być pierwszy. Ja jestem pierwszą ciężarówką wśród znajomych. Nie ma z kim pogadać, kogo zapytać, podpatrzeć co i jak się robi. Robię na pewno masę błędów i coraz bardziej przytłacza mnie masa spraw do załatwienia, wiedzy do zdobycia, rzeczy do kupienia.
Gdyby Młody postanowił przyjść na świat na miesiąc przed czasem (oby nie!) musiałabym wysłać paru znajomych na ekspresowe zakupy. Liczę więc, że okaże się posłusznym dzieckiem i posiedzi spokojnie do 40 tygodnia, żebym mogła zebrać w ostatniej chwili minimum niezbędne do przeżycia. Ale pewnie i tak połowę rzeczy kupimy już po porodzie, bo z podejmowanie decyzji zakupowych jest u nas słabo ;)
Gdyby Młody postanowił przyjść na świat na miesiąc przed czasem (oby nie!) musiałabym wysłać paru znajomych na ekspresowe zakupy. Liczę więc, że okaże się posłusznym dzieckiem i posiedzi spokojnie do 40 tygodnia, żebym mogła zebrać w ostatniej chwili minimum niezbędne do przeżycia. Ale pewnie i tak połowę rzeczy kupimy już po porodzie, bo z podejmowanie decyzji zakupowych jest u nas słabo ;)
sobota, 28 listopada 2015
Meble dla niemowlaka - part 3
Kolejny, ostatni już odcinek z serii meble dla niemowlaka. Znajdziecie tu i popularne modele (Moon), i dopiero startujące firmy (Woodies). Całkiem podoba mi się kolekcja Elle marki Timoore, ale cena jest powalająca więc nawet nie będę takiej opcji rozważać.
Zresztą i tak planuję raczej kosz Mojżesza lub kołyskę na pierwsze miesiące, bo normalne łóżeczko nie ma szans zmieścić się w sypialni, a nie zamierzam nabijać sobie guzów i klamki i ściany latając do drugiego pokoju co godzinę ;) Najchętniej kupiłabym Shnuggle (recenzja kosza na blogu Mamy Gadżety) z nadzieją, że sprzedam szybko i w dobrej cenie (nowy kosztuje 499 zł, do tego jeszcze stojak za jakieś 180 zł). Wikliny czy innych rattanów nigdy nie lubiłam, więc myśl o tym, że miałabym mieć wiklinowy kosz przez całą noc przy twarzy i jeszcze kłaść w to coś dziecko jest przerażająca :)
Ale do rzeczy!
Kolekcja Cutie&Classy
wtorek, 4 sierpnia 2015
Farbą w bus - dzień na BlogINtalk
Hej, hej ;)
Tyle się wydarzyło w ciągu ostatnich 2 dni, że trudno mi w ogóle zebrać myśli i nawet nie ciągnie mnie do rytualnego wakacyjnego sprzątania. Na pewno wiecie, o czym mówię: jak tylko kończy się rok szkolny/akademicki, najważniejszą sprawą było gruntowne sprzątanie i eksperymentowanie z nowymi sposobami na organizację.
Niestety, mimo pięknej pogody nie siedzę teraz nad morzem czy jeziorem, ale w Warszawie i myślę, boję się, rozważam, planuję, przeliczam i żałuję.
Przed nami parę tematów. Kto przeczyta całość, zasłuży na litrowe opakowanie lodów ;)
News
Niedziela zaczęła się z przytupem. Czasem dobrze wiemy, że coś nastąpi, niby jesteśmy świadomi i przygotowani - np. wystawiliśmy mieszkanie na sprzedaż, zgłosiliśmy się do banku szpiku kostnego, cokolwiek - ale gdy przychodzi informacja, że tak, że to już, teraz, zaraz, panikujemy. I niby się cieszymy, ale nogi dygoczą. Choć poranna informacja niemal zwaliła mnie z nóg, nie zdołałam schować się pod kołdrą i dać pożreć panice, bo miałam zaplanowane spotkanie.
Spotkanie blogerów
Zupełnie niespodziewanie udało mi się wybrać na BlogINtalk. W sobotę wieczorem dostałam maila od Magdy z Wnętrza Zewnętrza i Blogów Wnętrzarskich z informacją, że zwolniło się miejsce na niedzielne spotkanie. Wiedząc, że zainteresowanie było duże, odpisałam bez większego zastanowienia, że w razie czego mogę wpaść. Parę minut później dostałam odpowiedź, że super, że przychodzę oraz listę blogów, których autorki spotkam. "No ładnie, same VIPy" pomyślałam ;)
Co dodam od siebie?
Po pierwsze, dla nikogo kto mnie zna nie będzie zaskoczeniem, że prawie się nie odzywałam. W końcu powszechnie znany jest fakt, że w dzieciństwie byłam uważana za niemowę. I choć od 15 lat nadrabiam te dziecięce zaległości, to w gronie osób, których nie znam, wracam do stadium niemowy. Pewnego pułapu nieśmiałości po prostu nie przeskoczę i już :)
![]() |
| fot. Adam Tesarski |
środa, 27 maja 2015
O spóźnieniach modowych i Cotton Ball Lights
Pewnie wiecie jak to jest: chcecie mieć coś, co mają wszyscy, zazdrościcie, chcecie się dopasować, potem w końcu to dostajecie... ale właśnie wtedy, gdy ta rzecz już przestaje być krzykiem mody.
Oto 2 przypadki z życia małej Oli (możesz sobie odpuścić i przejść za trzy gwiazdki):
Przez jakiś czas nosiłam do przedszkola herbatę w termosie. Któregoś razu mama kupiła mi całą zgrzewkę soczków w kartoniku. Do tej pory pamiętam jak wtedy było mi przykro, że mama kupiła mi te soczki właśnie tego dnia, gdy większość dzieci, które dotąd piły właśnie soczki w kartoniku, przyszła do przedszkola z herbatą w termosie!
Parę lat później, w roku szkolnym 2000/2001, czyli w drugiej klasie podstawówki zapanowała wielka moda na granatowe, welurowe rozszerzane spodnie. Gdy i ja takie w końcu dostałam, wszystkim się już znudziły albo podarły ;)
Ale nie myślcie, że zawsze byłam sierotą - miałam oczywiście (na spółę z siostrą) czerwony lakierowany plecaczek - o, dokładnie taki ;)
wtorek, 19 maja 2015
Zimna, zielona wyspa - relacja ze spaceru
Przedłużony nieco weekend spędziliśmy w Irlandii. Było zimno, wietrznie i niezmiennie zielono. Poniżej parę zdjęć zrobionych (telefonem) podczas popołudniowego spaceru.
Zaczęliśmy... od cmentarza.
piątek, 17 kwietnia 2015
Urodziny, wpis u Karoliny
Hej, hej,
mam dziś urodziny i niestety kolejny rok wpisując gdziekolwiek swój wiek, będę musiała używać dwóch grubych cyfr ;) Tak już mam, że lubię cyfry szczupłe (1,4,7), a nie lubię grubych (0, 2, 3, 5, 6, 8, 9, przy czym najgrubsze wydają mi się 5 i 6). Możecie się domyślać, że uwielbiam swoją datę urodzenia, bo jest zdecydowanie szczupła ;D
- na świetnym blogu Żyj Kochaj Twórz został opublikowany mój wpis o aplikacji Todoist - kliknijcie w baner poniżej, aby go przeczytać. Dziękuję, Karolino!
środa, 8 kwietnia 2015
Pierwsze urodziny bloga!
Hej, hej,
Według bloggera dziś mija rok od opublikowania pierwszego posta na Dream Up Your Space. Z tej okazji wypada zrobić małe podsumowanie.
W czasie ostatnich 12 miesięcy:
- wyszłam za mąż potwierdzając powtarzaną czasem tezę "A potem te najbrzydsze pierwsze za mąż wychodzą!" :D, zmieniłam też nazwisko dzięki czemu już nie muszę martwić się o to, że nie zmieszczę się w formularzach,
niedziela, 29 marca 2015
wtorek, 24 marca 2015
Jak się przeprowadzić i nie zwariować
W oparciu o swoje niewielkie doświadczenie zdobyte podczas dwóch przeprowadzek w ciągu pół roku, a szczególnie tej ostatniej, trwającej już dokładnie od miesiąca, opracowałam 5 wskazówek, które pomogą w bezbolesnym i owocnym przeżyciu tego procesu.
Enjoy!
środa, 12 listopada 2014
Jak blogować? Zoella i Sprinkle of Glitter (2011)
Nie jestem jakimś znawcą blogosfery. Ogólnie od jakiegoś czasu jestem jakby poza światem, nie wiem co się dzieje w polityce, nie wiem co się nosi, ani gdzie należy się pokazywać.
Ale nie da się nie zauważyć, że blogowanie stało się modne. A wraz z nim pisanie o blogowaniu. Tworzenie całych poradników "Jak założyć bloga?", "Jak zarobić na blogu?", "Jak zwiększyć popularność swojego bloga?".
Etykiety:
blog,
inne,
jak blogować,
Louise Watson,
Sprinkle of Glitter,
YouTube,
Zoe Sugg,
Zoella
czwartek, 23 października 2014
Nasz ślub (oczami Izy)
Tego lata na szczęście się nie opaliłam zbyt mocno :)
Miała być eustoma, zgodziłam się też na lilie. Oczywiście nie zabrakło gipsówki ;) Gdybym wiedziała, że bukiet będzie tak wyglądał, prawdopodobnie uznałabym, że za dużo się w nim dzieje. Na szczęście zdałam się na intuicję florystki... i zakochałam się w tej delikatnej różnorodności ;)
środa, 18 czerwca 2014
Wdziej to! - nowości już w sprzedaży
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Kartka od Ciebie - zaproszenia ślubne
O zaproszeniach ślubnych miałam napisać post już jakiś czas temu, ale pomyślałam "Poczekam, zobaczę, może wrzucą na stronę wybraną przeze mnie wersję kolorystyczną, żebym nie musiała pokazywać naszych zaproszeń". Tak też się stało, więc pokazuję poniżej zdjęcia ze strony sklepu :)
Panuje ostatnio moda na tematyczne śluby i takie też zaproszenia. Mają one odzwierciedlać osobowość lub zainteresowania Narzeczonych. Ok, nam też się takie podobały, ale jesteśmy chyba zbyt nudni bo nie ma motywu, który byłby dla nas charakterystyczny. Jasne, lubię podróże, ale skoro nigdy nie opuściłam Europy to motyw podróży byłby mocno naciągany.
Z drugiej strony, klasyczne kremowe zaproszenia z rysunkiem kwiatów albo z gołąbkami też do mnie nie przemawiają.
Poważniej rozważaliśmy Robimy Śluby i Decorisus. Pierwsza opcja: Bardzo ładne zaproszenia, ale wszystkie z silnym motywem przewodnim. Jedyne uniwersalne "Serduszko" co prawda jest bardzo ładne, ale może wręcz zbyt surowe? Ceny zależne od projektu i papieru - od 6 do 17 zł.
Decorisus to opcja masowa - mają mnóstwo różnorodnych zaproszeń i salony w Warszawie, Wałbrzychu i we Wrocławu. Wybraliśmy się więc na Białostocką (super klatka schodowa!), ale niestety ani obsługa, ani jakość zaproszeń nie były dość przekonujące. O ile kwadratowe zaproszenia są typowej wielkości, to prostokątne są tak małe, że z trudem da się przeczytać treść zaproszenia.
Szukałam więc dalej aż trafiłam na stronę sklepu Kartka od Ciebie. Zaproszenia podobne do tych z Decorisus, choć nieco mniej projektów mi się podoba. Ale od razu trafiłam na coś, co uznałam za dobre i zdecydowałam "Jeśli nie znajdziemy nic innego, bierzemy rower!". Postanowiliśmy tylko zmienić żółć na ostry róż. Wybraliśmy się do salonu przy Żelaznej, ustaliliśmy treść i kolory (nie mieli na wystawie wybranej przez nas wersji kolorystycznej, ale byłam pewna, że będzie super ;) ) i usłyszeliśmy, że gotowy projekt dostaniemy mailem za kilka godzin, a zaproszenia będą do odbioru mniej więcej w tydzień po zatwierdzeniu projektu. Po krótkiej wymianie mailowej i zatwierdzeniu projektu przygotowaliśmy się na tydzień oczekiwania, a tymczasem zaproszenia były do odbioru już 2 dni później :)
piątek, 9 maja 2014
Miłość od pierwszego przesłuchania - Once in a lifetime
Dawno już nie oglądałam filmików Nikki Phillippi, ale dziś zobaczyłam, że wrzuciła nowy cover. Miała lepsze i gorsze, ale ten jest naprawdę najlepszy ever. Once in a lifetime to utwór Landona Austina, który w mojej głowie jest częścią wielkiej grupy jutuberów, którą tworzą Alex Goot, Corey Gray, Julia Sheer, Luke Conard i inni... Kurczę, strasznie podoba mi się, że Nikki wykorzystała po prostu swoje nagrania z mężem, Danem.
A tutaj oryginał, który przesłuchałam zaraz po Nikki:
No cóż, powiedzmy sobie jasno. Lubię takie popowe smęty. Dlatego w ostatnich tygodniach moim faworytem był Corey Gray (jego Step away jest mistrzowskie!). Ale teraz przestawiam się na Landona, który ma też bardziej energetyczne kawałki. A ja przecież zaczęłam chodzić na kurs tańca weselnego i trochę muszę ćwiczyć :D
poniedziałek, 5 maja 2014
Lista prezentów ślubnych - Fabryka Form
Parę dni temu założyłam na próbę listę prezentów na stronie Fabryki Form. Chciałam sprawdzić, czy to naprawdę takie bezproblemowe i wydaje się, że tak :) Nie wiem, czy sami skorzystamy z tej opcji, bo asortyment FF jest bardzo specyficzny i goście mogliby się bulwersować na stosunek ceny do jakości czy wyglądu, ale myślę, że to naprawdę dobre rozwiązanie.
Wszystko dzieje się tutaj. Tu po zalogowaniu zakładamy listę, którą zapełniamy buszując sobie po całym asortymencie. Gościom podajemy hasło. Po jego wpisaniu zobaczą naszą nazwę listy i datę. Produkty sprzedane naszym gościom znikną z listy, albo zostaną oznaczone jako wykupione.
Co ważne, 10% wartości wykupionych prezentów osoba, która założyła listę będzie mogła wykorzystać na zakupy w FF.
Oczywiście prezenty nie muszą być ślubne, mogą być z miliona innych okazji. Ale właśnie do ślubnych list namawia od niedawna FF na Facebooku. Pojawił się nawet konkurs :)
![]() |
| Źródło |
Co z innymi sklepami?
Na pewno Duka oferuje opcję listy prezentów ślubnych, ale trzeba to załatwiać jakoś bezpośrednio w sklepie. Jeśli znacie inne sklepy, w których listę prezentów da się zrobić tak szybko jak w FF i bez dogadywania się z obsługą sklepu, dajcie znać :)
Post oczywiście nie jest sponsorowany :)
czwartek, 17 kwietnia 2014
Wdziej to! - wywiad z Olgą Zielińską
Dziś chciałabym
przedstawić nową markę odzieżową – Wdziej to!. Cel: przenieść folklor na
polskie ulice. O folkloryzmie i pierwszych krokach Wdziej to! rozmawiam z Olgą
Zielińską – założycielką i projektantką.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










.png)
.png)




