sobota, 4 lutego 2017

Citylink


Nie było mnie tu od wieków, bo trudno się pisze na stojąco, z dzieckiem wspinającym się po nogawce dresów. A gdy Mały chwilowo śpi, próbuję pisać magisterkę. Dodatkowo w grudniu postanowiłam spróbować blogowania na WordPressie (które z wyżej wymienionych powodów idzie mi równie słabo) więc DUYS odeszło na chwilę na dalszy plan. Ale w końcu, bo kilku tygodniach od kiedy zaczęłam go pisać, macie nowy wpis ;)

środa, 7 grudnia 2016

Rękodzieło: świąteczne dekoracje

Wiecie, jakiego przedmiotu najbardziej nie lubiłam w klasach 1-3 podstawówki?
Religii. I to nie dlatego, że to był jedyny oprócz WF-u osobny przedmiot (hmm, choć nauczanie zintegrowane na podręcznikach Wesoła szkoła miałam chyba dopiero od drugiej klasy). Co sprawiało, że wieczory przed religią prawie zawsze oznaczały mój płacz i krzyk?


sobota, 26 listopada 2016

Książki na podłodze

Tym wpisem narażam się mojemu mężowi, któremu od półtora roku regularnie suszę głowę z powodu kolejnych rzeczy, które z braku miejsca leżą na podłodze. Jest ich coraz mniej, już naprawdę malutko, ale nadal coś się pałęta pod nogami. 
Tak to jest, gdy ma się luksus nieszczęście przeprowadzania na przestrzeni wielu miesięcy. Ostatnie rzeczy z poprzedniego mieszkania (gdzie mieszkaliśmy zaledwie pół roku) wywieźliśmy dokładnie rok po ostatniej spędzonej tam nocy. Tylko dlatego, że tego dnia oddawaliśmy klucze nowym lokatorom ;)
ksiazki-na-podlodze