Decyzja
Choćbym nie wiem jak się starała, nie zachwyciłam się niczym. Czas naglił i w końcu jakiś czas temu znowu znaleźliśmy się na Jagiellońskiej w sklepie Vives z założeniem, że nie wyjdziemy stamtąd dopóki czegoś nie zamówimy :)
Nieco szybciej zabiły nam serca, gdy zobaczyliśmy po raz kolejny Vives Rivoli Clichy Blanco (wydaje mi się, że zobaczyliśmy je po raz pierwszy w czasie naszej pierwszej wizyty na Bartyckiej w ogromnym sklepie Bartico, ale pod wpływem złego zdjęcia [link] wyrzuciliśmy je daleeeko poza strefę naszego zainteresowania).
![]() |
| Źródło: Vives |

