poniedziałek, 4 stycznia 2016

Dziecko na studiach, czyli o nowym zasiłku dla studentek i bezrobotnych

Pewnie słyszałaś hasło "500 złotych na dziecko". Ale dziś parę słów o innej, ważniejszej w tej chwili inicjatywie, którą przepprowadził jeszcze poprzedni rząd i która weszła w życie wraz z Nowym Rokiem. Chodzi o 1000 zł na dziecko, czyli o nowe świadczenie rodzicielskie.

(Dla ułatwienia zwracam się do kobiet, jako głównych zainteresowanych i piszę "mąż", bo "ojciec dziecka" brzmi trochę jak z kartoteki policyjnej ;))

Czemu o tym piszę? Bo (choć to dzisiaj mocno niepopularne ;)) jestem studentką w ciąży i za parę miesięcy będę wnioskować o to świadczenie. Jestem teraz na piątym roku i mogę:
  • skończyć studia w terminie i pobierać świadczenie najpierw jako studentka, potem jako bezrobotna (bez prawa do zasiłku dla bezrobotnych, bo nie przepracowałam odpowiedniego czasu). 
Tej wersji trochę się obawiam, bo zupełnie nie znam się na bezrobociu, urzędach pracy itd. Poza tym, aby nie stracić statusu bezrobotnego trzeba stawiać się w PUP na wyznaczone spotkania, przyjmować oferty pracy czy szkoleń, które zostaną zaproponowane, a chyba nie o to chodzi, by mając w domu niemowlaka, latać z nim po urzędach albo chodzić na jakieś dziwne szkolenia. Czuję, że przejście z pobierania świadczenia jako student, na pobieranie świadczenia jako bezrobotna, byłoby nie do ogarnięcia dla urzędników, nie wiedzieliby, czy mam coś zgłaszać, wypełniać jakieś papiery...
  • wziąć dziekankę na rok i pobierać świadczenie rodzicielskie mając przez cały ten okres status osoby uczącej się. Wiadomo, w tej wersji wydarzeń będzie trzeba znieść gadanie ludzi "Zaszła w ciążę i nie skończy studiów", ale przynajmniej nie będę się szarpać: "Nakarmić dziecko, czy dopisać jeszcze ten rozdział do końca??? Przecież jutro ostatni dzień na oddanie magisterki!". 
To tyle o mnie. Teraz do rzeczy!

Zamiast zasiłku macierzyńskiego 


Jak pewnie kojarzysz, po urodzeniu dziecka kobieta pracująca idzie zwykle na urlop macierzyński, w czasie którego otrzymuje zasiłek macierzyński. Zasiłek macierzyński wypłaca się z kasy ZUS więc, jak można się domyślać, wiąże się on z odprowadzaniem do ZUS składek na ubezpieczenie. 

W praktyce zasiłek macierzyński przysługuje kobietom, które są pracownikami etatowymi oraz tym, które prowadząc działalność gospodarczą zdecydowały się na dobrowolne opłacanie składek na ubezpieczenie chorobowe. 

Do stycznia tego roku matki, które nie pracowały na umowie o pracę, ani nie odprowadzały składek na ubezpieczenie chorobowe w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, nie mogły liczyć na regularne wsparcie finansowe z tytułu urodzenia dziecka.

Uprawnieni do pobierania świadczenia

Zgodnie z ustawą z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych LINK (patrz. rozdział 3a, art. 17c i następne), od 1 stycznia na świadczenie rodzicielskie w wysokości 1000 zł miesięcznie przez 12 pierwszych miesięcy życia dziecka mogą liczyć:
  • bezrobotni (ponoć niezależnie od tego, czy są zarejestrowani w Urzędzie Pracy, ale jak będzie w praktyce wyjdzie pewnie w praniu),
  • osoby pracujące na umowach zlecenia i o dzieło,
  • rolnicy (nie mam pojęcia jak się to ma do zasiłków wypłacanych dotychczas z KRUSu),
  • studenci,
  • osoby prowadzące działalność gospodarczą, które nie mają prawa do zasiłku macierzyńskiego. 
Niestety, ustawa nie wymienia wprost grup uprawnionych do pobierania świadczenia, więc nie będąc specjalistą, trudno wyłapać, o kogo tak naprawdę chodzi ;)

Prawo do świadczenia mają:
  • matka lub ojciec dziecka (ojciec, jeśli matka zrezygnowała z pobierania świadczenia po wykorzystaniu przez nią tego świadczenia przez co najmniej 14 tygodni; jeżeli matka zmarła; jeżeli porzuciła dziecko)
  • opiekun faktyczny dziecka lub rodzina zastępcza (z wyjątkiem rodziny zastępczej zawodowej) w przypadku objęcia opieki nad dzieckiem
  • osoba, która przysposobiła dziecko. 
Wydaje się, że najwięcej wątpliwości wywołuje art. 17c ust. 9 pkt 1:
Świadczenie rodzicielskie nie przysługuje, jeżeli co najmniej jeden z rodziców dziecka lub osoba, o której mowa w ust. 1 pkt 2 lub 3, otrzymują zasiłek macierzyński lub uposażenie za okres ustalony przepisami Kodeksu pracy jako okres urlopu macierzyńskiego, okres urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego lub okres urlopu rodzicielskiego. 
W pewnych sytuacjach zasiłek macierzyński może pobierać ojciec dziecka - np. w razie śmierci matki dziecka, porzucenia przez nią dziecka, albo jeśli matka zdecyduje się zrezygnować w pobierania zasiłku po upływie co najmniej 14 tygodni od porodu (patrz. art. 29 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa). 

W związku z tym pojawia się często pytanie:
W skrócie: albo zasiłek macierzyński, albo świadczenie rodzicielskie.
To znaczy, że nawet jeżeli nie zarabiasz ani grosza, a pensja Twojego szanownego męża i ojca dziecka przekracza średnią krajową, świadczenie rodzicielskie się należy. Nie jesteście zbyt bogaci, by otrzymać świadczenie. 
Niestety, nie ma lekko i ten dodatkowy tysiąc może Cię pozbawić innych świadczeń, np. stypendium socjalnego dla studenta albo, jeżeli przekroczysz pewien poziom dochodów, zasiłku z pomocy społecznej. 

Wysokość świadczenia

Jak już wspomniałam, wysokość świadczenia została ustalona na 1000 zł miesięcznie. Przysługuje ono od dnia:
  • porodu
  • objęcia dziecka opieką, nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko 7. roku życia, a w przypadku dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego, nie dłużej niż do ukończenia przez nie 10. roku życia 
  • przysposobienia dziecka, nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko 7. roku życia, a w przypadku dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego, nie dłużej niż do ukończenia przez nie 10. roku życia
W przypadku urodzenia przy jednym porodzie/objęcia opieką/przysposobienia jednego dziecka - świadczenie przysługuje przez okres roku (52 tygodni). W przypadku urodzenia/objęcia opieką/przysposobienia więcej niż jednego dziecka okres ten jest odpowiednio dłuższy (65 tygodni przy dwójce, 67 tygodni przy trójce, 69 przy czwórce i 71 tygodni przy piątce lub większej liczbie dzieci).

Co ważne, świadczenie przysługuje także tym, których dziecko urodziło się w 2015 r. i które jeszcze osiągnęło pierwszego roku życia. Wówczas otrzymają świadczenie za okres od 1 stycznia do dnia pierwszych urodzin dziecka.

Co zrobić, by dostać świadczenie?

Zgłosić się do organu właściwego, a więc do urzędu gminy lub jakiejś jednostki organizacyjnej gminy, np. do ośrodka pomocy społecznej (informację, gdzie należy się udać udzielą Ci w urzędzie gminy) i złożyć tam wniosek, którego wzór możesz zobaczyć już teraz - jest to załącznik 16 do rozporządzenia (link poniżej).
Wniosek można też składać elektronicznie, ale oczywiście niezbędny będzie do tego ePUAP, albo "bezpieczny podpis elektroniczny weryfikowany za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikat" (nie ma to jak przyjazna nazwa...).
Wniosek należy złożyć w terminie 3 miesięcy od dnia porodu/objęcia opieką/przysposobienia. Jeżeli się spóźnisz, otrzymasz świadczenie dopiero od dnia złożenia wniosku (patrz art. 24 ust. 9 ustawy o świadczeniach rodzinnych). 

Więcej informacji

  • ustawa LINK
  • rozporządzenie wraz z wnioskiem o przyznanie świadczenia (zał. nr 16) LINK
  • Twój urząd gminy
  • posty na blogach Pamiętnik Mamy i Smaki macierzyństwa - jeśli masz jakieś pytanie odnośnie swojej sytuacji, prawdopodobnie ktoś już je zadał w komentarzach i być może uzyskał odpowiedź 
[Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na temat zasiłku macierzyńskiego, zajrzyj do dwóch ustaw:
  • ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych LINK
  • ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa LINK
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych jest ustawą nadrzędną w stosunku do kilku innych, ale dla mnie podział na to, co znajduje się w tej pierwszej, a to, co zostało uregulowane w ustawach szczegółowych, nie jest jasny. Dla pewności więc warto zawsze zaglądać i tu, i tu.]

Dodatek 

... dla tych, którzy nie wiedzą jak w Internecie znaleźć informacje o prawie
Możesz też wejść na stronę Internetowego Systemu Aktów Prawnych i użyć wyszukiwarki, ale prawdopodobnie będziesz przebijać się przez dziesiątki aktów zanim znajdziesz ten właściwy ;) 

Jeszcze dla jasności:
Tekst ogłoszony to pierwsza wersja aktu prawnego. Jeżeli więc akt jest całkiem świeży, nie uchwalono jeszcze żadnych poprawek, w ISAP znajdziesz tylko tekst ogłoszony (tak jest w przypadku zalinkowanego wyżej rozporządzenia). 
Tekst jednolity to taki wynalazek z bardzo niedawnych czasów, gdy wszystko było na papierze, a nie w Internecie. Wcale nie było tak, że każda poprawka oznaczała druk nowszego tekstu ustawy. Po prostu trzeba było czytać zarówno tekst oryginalny, jak i ustawy wprowadzające poprawki. Jak wiadomo w Polsce poprawek jest zawsze tak dużo, że, litując się nad biednym narodem, czasem ogłasza się tekst jednolity, który uwzględniał wszystkie dotychczasowe poprawki i mocno ułatwiał sprawę. Aż do kolejnej poprawki oczywiście ;) Tekst ujednolicony ma charakter oficjalny, sposób jego ogłaszania normują odpowiednie przepisy. 
Tekst ujednolicony to taka nieoficjalna kompilacja, która uwzględnia wszystkie poprawki, ale nie ma urzędowego charakteru. Takim tekstem ujednoliconym będzie np. mój papierowy kodeks postępowania karnego, jeżeli długopisem wykreślę to, czego już nie ma i dopiszę nową treść przepisu ;) Mimo nieoficjalnego charakteru, tekst ujednolicony z systemu ISAP wydaje się być najlepszym źródłem aktualnych aktów prawnych.

2 komentarze:

  1. "osoba ubiegająca się o świadczenie rodzicielskie lub osoba pobierająca świadczenie rodzicielskie nie sprawuje lub zaprzestała sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem, w tym w związku z zatrudnieniem lub wykonywaniem innej pracy zarobkowej, które uniemożliwiają sprawowanie tej opieki;"
    --> w oparciu o ten zapis często odmawia się studentkom studiów dziennych tego świadczenia o ile nie poszły na dziekankę (bo jak idą na zajęcia na kilka godzin w tygodniu to już nie sprawują osobistej opieki nad dzieckiem), więc lepiej jest uważać na każde słowo, które pisze się w oświadczeniach dla urzędu, a potem się odwoływać od decyzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziekankę wzięłam, ale chyba już po złożeniu wniosku o świadczenie. W moim urzędzie nie chcieli ode mnie nic poza oświadczeniem, nie interesowało ich co robię w życiu ;), ale dla własnego spokoju dałam im skan legitymacji.

      Usuń

SPAM będzie bezlitośnie kasowany. Odpuść linkowanie do swojego fanastycznego sklepu.